office-730678_1280Minimalizm i awangarda to pojęcia oddalone od siebie w znacznym stopniu i nie sposób je ze sobą porównać, czy też wskazać, która z nich jest właściwsza pod kątem estetycznym. Jest kwestia indywidualnego gustu oraz wizji, co do ogólnego wyglądu dzieła sztuki, budynku, czy też czegokolwiek innego, co akurat zrodziło się w naszych głowach. Minimalizm to przede wszystkim sztuka maksymalnego upraszczania formy. Piękno tego stylu wyrażone jest przez absolutny brak jakichkolwiek ornamentów i ozdobników, tak aby stworzone dzieło było najczystszym urzeczywistnieniem koncepcji artysty. Minimalizm dostrzega duchowy wymiar tworzonego dzieła i zwraca szczególną uwagę na materiały i elementy, z których jest produkowane. Oznacza to, że ten nurt w sztuce dostrzega coś, co jest niedostrzegalne, ale jednocześnie ma istotne znaczenie podczas użytkowania. Obsesyjnym minimalistą w zakresie wzornictwa przemysłowego i architektury był Steve Jobs, który zwracał uwagę na każdy, najdrobniejszy nawet szczegół podczas konstrukcji komputerów, a później budowy sklepów firmy Apple. Awangarda z koeli to łamanie wszelkich kanonów oraz mówienie stanowczego „nie” każdemu status quo. Dla awangardowego myślenia, nie istnieją żadne normy, standardy, ani utarte szlaki, lecz kompletna wolność twórcza i odwracanie schematów do góry nogami. W architekturze, awangarda to przede wszystkim fantazyjne kształty i futurystyczne elementy, nadające nowoczesności i abstrakcyjności, łamiące zasady tradycyjnego podejścia do budownictwa.

Podobne wpisy: